Myśli na niedzielę

Uroczystość Wniebowstąpienia co roku nowym blaskiem oświeca największą pewność naszego życia, że Jezus żyje i nadal jest z nami. Naszą największą nadzieją jest to, że i my wstąpimy do Ojca, by z Nim przebywać na wieki.

Miłość nie polega na patrzeniu na siebie, ale na patrzeniu wspólnie w tę samą stronę. Kierunek zaś – niezależnie od tego czy się patrzy do tyłu czy do przodu – jest zawsze jeden: Bóg.

Ewangelia, która jest słowem Boga w Jezusie Chrystusie, jest rodzajem obcinania uschłych pędów i ukazuje podstawową chrześcijańską ascezę. Ona uderza w chciwość we wszystkim co powoduje, że poświęcamy się bezużytecznym projektom i ziemskim pragnieniom; popycha nas ku prawdziwym wartościom.

Dlaczego istnieje wolność? Ponieważ Pan, będąc dalekim od pognębiania naszej osobowości, pomaga jej wzrastać i formować się; sprawia, że przemieniamy się w nowe stworzenia, świadome i mocne, takie którym świat nie może manipulować, gdyż już nie podlega jego wpływom: ”Kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”.

Nie można uczciwie świadczyć o czymś co się zna tylko ze słyszenia. Świadek jest wiarygodny wyłącznie wtedy, gdy mówi o rzeczach, które widział bądź słyszał lub kiedy mówi o tym co sam przeżył. Ja mogę świadczyć, że Chrystus zmartwychwstał i że żyje tylko wtedy, jeżeli On zmartwychwstał tez we mnie i żyje wewnątrz mnie.