|
„..bać się należy tylko zdrady Chrystusa.”
Pragnienie uczestnictwa w uroczystej beatyfikacji sługi Bożego Ks. Jerzego Popiełuszki rozgorzało w nas już w chwili ogłoszenia oczekiwanej przez Polaków decyzji Ojca Św. Benedykta XVI o terminie beatyfikacji. Oto właśnie kończy się Rok Kapłański i wyniesienie na ołtarze Kapłana- Męczennika odczytaliśmy jako najpiękniejszy dar Ducha Świętego dla polskiego kościoła na dzisiejsze czasy. Dziś wydaje się, że wszystkie moce tego świata sprzysięgły się przeciwko Prawdzie, Krzyżowi i Ewangelii, przeciwko Bożemu planu wobec człowieka, przeciwko małżeństwu, rodzinie, a szczególnie przeciw małemu dziecku. Ksiądz Jerzy Popiełuszko swoim życiem ukazywał, że nie należy się bać wyznawania wiary, ale „zło dobrem zwyciężać ….”, „a bać się należy tylko zdrady Chrystusa.”
Ukazywał, że godność człowieka jest największą wartością, przecież jesteśmy Dziećmi Bożymi. Równocześnie żywa jest w naszych sercach pamięć radosnego pielgrzymowania na to samo miejsce w poprzednim roku, gdzie dziękowaliśmy Panu Bogu za dar pierwszej pielgrzymki JPII do ojczyzny. Kiedy to właśnie tu, w czasie uroczystej Eucharystii w zniewolonej przez komunizm ojczyźnie wybrzmiały słowa modlitwy „niech stąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi,- tej ziemi.” A w moim sercu odżyły wspomnienia z pierwszego modlitewnego spotkania z Ojcem Świętym, tyle, że nie w Warszawie ale na krakowskich Błoniach, w 1979 roku.
Zapadła decyzja, zgodnie z wolą naszej lokalnej wspólnoty RŚ-Ż, zobowiązująca nas do zorganizowania wyjazdu wspólnotowego na uroczystości beatyfikacyjne do Warszawy. Zamówiony został duży autokar i do ostatniej chwili kompletowaliśmy skład uczestników. Pojawiały się różnorakie przeszkody a największą z nich była powracająca powódź. Ostatecznie z RŚ-Ż uzbierało się 26 osób, z Parafii św. Jadwigi Śląskiej – Patronki naszego miasta dołączyło kolejnych 14 osób, a z Witkowic k/Ropczyc 6 kolejnych. Duchowo pielgrzymom przewodniczył Moderator RŚ-Ż Rejonu Dębica Ks. Grzegorz Salamon, a fizycznie woził nas Jacek z DK. W pielgrzymce reprezentowane były wszystkie stany /Dorośli, młodzież i dzieci, siostry zakonne oraz osoby nie związane z Ruchem Ś-Ż z Dębicy i okolic/. Podróżowanie rozpoczęliśmy modlitwą w środku nocy aby zdążyć na czas. Modlitwa i spotykane po drodze autokary pełne radosnych pielgrzymów wynagradzały trudy nocnego pielgrzymowania. Na plac Marszałka Piłsudskiego, miejsce uroczystości dotarliśmy szczęśliwie. Uczestnictwo w Eucharystii i modlitewna atmosfera rozbudziły w nas refleksję nad postawą życiową nowego Błogosławionego. Święci są nie po to abyśmy ich tylko podziwiali, ale po to abyśmy ich naśladowali. Obecny czas wbrew pozorom, podobnie jak czas, w którym przyszło żyć księdzu Jerzemu Popiełuszce stawia nam ogromne wymagania. Dziś również wyznawanie i urzeczywistnianie w swoim życiu wartości chrześcijańskich nazywane jest fundamentalizmem, w najgorszym tego słowa znaczeniu. Wydaje się, że dzisiaj nie trzeba oddawać życia za wiarę, że czasy zniewolenia minęły, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Liczby podawane przez kościelne organizacje humanitarne podają przerażające dane o przelewaniu krwi chrześcijańskiej w świecie i o rozmiarach tego zjawiska. Obecnie w Polsce ze względu na przekonania religijne przynajmniej na razie życia nam jeszcze nie odbierają /ale pełnej prawnej ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci jednak nie mamy/. W przestrzeni publicznej obserwujemy nieustanne, wrogie chrześcijaństwu wypowiedzi, oskarżenia kościoła, a szczególnie kapłanów o największe niegodziwości. Odbiera się łatwo i bardzo często dobre imię szczególnie Pasterzom Kościoła Katolickiego.
Trzeba, aby życie Błogosławionego Ks. Jerzego, jego heroiczna obrona wiary i godności człowieka, pokorna ufność Panu Bogu, wytrwałość w służbie Bogu i bliźniemu, dodawały nam siły i odwagi w naszej pielgrzymce ku wiecznej szczęśliwości w niebie. Z tym przekonaniem wracaliśmy do domu, modląc się na różańcu, śpiewając litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Prosiliśmy Pana aby nie zabrakło nam wtrwałości w ciągłym odkrywaniu na nowo przesłania ks. Jerzego, byśmy tego daru nie zmarnowali.
Bogu niech będą dzięki!
ST. i Fr. Zawojowscy
DK Rejon Dębica








|