Translator

English French German Hungarian Italian Russian

Statystyki serwisu

Użytkowników : 89
Artykułów : 451
Zakładki : 13
Refleksje z pielgrzymki na beatyfikację Ojca św. Jana Pawła II. Drukuj Email
Wpisany przez Teresa i Zbigniew   
wtorek, 10 maja 2011 17:08

Kilka uwag, spostrzeżeń i refleksji z pielgrzymki na beatyfikację Ojca św. Jana Pawła II. Wyjechaliśmy bardzo wcześnie autokarem już trzy dni wcześniej z naszej parafii. Nasi najbliżsi i kapłani oraz księża prałaci żegnali nas, a ksiądz proboszcz Ryszard Piasecki udzielił nam błogosławieństwa pielgrzymkowego. W drodze do Rzymu do naszej grupy pątniczej dołączyli pątnicy z Porąbki Uszewskiej i Limanowej. W Limanowej u M.B. Bolesnej mieliśmy mszę św. I znów udzielili nam błogosławieństwa na cały czas pielgrzymowania. W tej podróży mieliśmy trzech kapłanów i cztery siostry zakonne, którzy prowadzili modlitwy bardzo różne i w odpowiednim czasie. Ksiądz przewodnik pięknie relacjonował i ubogacał wiedzą historyczną każdy szczególny postój czasu i miejsca zwiedzania. Autokar w tym czasie podróży był nam domem, jadalnią, kawiarnią i sypialnią.
 

Pierwszym miejscem docelowym było Loretto z Matką Najświętszą oraz cmentarzem żołnierzy polskich z czasów II wojny światowej. W Manopello uczestniczyliśmy w Mszy Św. i dotykaliśmy cudu. Bóg umacniał naszą wiarę w żywą obecność Jego Syna. Kolejny przystanek to Rzym. W tym dniu Eucharystię przeżywaliśmy u M.B. Nieustającej Pomocy u Redemptorystów.
O godzinie 200 idziemy na Plac Św. Piotra by uczestniczyć w Mszy Św. beatyfikacyjnej naszego kochanego Ojca Św. Jana Pawła II. Wszędzie tłumy, tłumy – ich wszystkich prowadziła do tego miejsca miłość. Na twarzach skupienie, radość, wzruszenie i łzy – te uczucia towarzyszą nam i wszystkim, było to widać. Po ogłoszeniu całej formuły beatyfikacyjnej, aplauzie, w chwili skupienia dało się wyraźnie odczuć żywą obecność nowego naszego wielkiego orędownika u Boga. Mieliśmy trochę utrudnione słuchanie tłumaczenia homilii Ojca Św. Benedykta XVI przez radio. Ojciec Św. mówił o odwadze prawdy, nadziei a także o osobistym świadectwie życia przez dwadzieścia trzy lata u boku nowego błogosławionego, którego cechowała głęboka duchowość, pokora, mistycyzm, droga krzyża i bycie jednym z Chrystusem. Dlatego zwracamy się do niego by umacniał naszą wiarę i błogosławił nam z Nieba.
Kochał go cały świat i to było widać. Ważne i bardzo piękne jest również to, że było ogromnie dużo ludzi młodych, którzy nie kryli radości i wzruszenia w tym dniu. Czy nie budziło to naszego sumienia, jak my kochamy ludzi wiary, prawdy i życia? Nie znamy bo nie czytamy i nie podejmujemy refleksji nad Jego dziełami, a Jan Paweł II napisał i głosił prawdę o Bogu z mocą. Prosiliśmy Boga przez orędownictwo nowego błogosławionego o przemianę naszych serc i umysłów przez odnowę naszych postaw i wartości, by wypraszał te dobra, które prowadzą ku Chrystusowi. Zawierzyliśmy też te wszystkie intencje, z którymi jechaliśmy do Rzymu na tę Eucharystię, oraz te które rodziły się intuicyjnie w sercach naszych. Bóg je zna bo tylko On umie czytać w naszych sercach i mamy nadzieję, że będzie je realizował w życiu naszym, naszych najbliższych i polecanych.
Po krótkim odpoczynku udaliśmy się jeszcze raz na Plac Św. Piotra by oddać hołd św. relikwiom naszego błogosławionego Jana Pawła II. Trzeba było naprawdę tu być by na nowo stanąć w prawdzie o tym co święte i prawdziwe i choć życie przemija to ono się nie kończy tylko trwa inaczej.
Zabieramy całe bogactwo przeżyć i wracamy do Polski przez Asyż i Casio. Tu w Casio u św. Rity uczestniczyliśmy w Mszy Św. Kolejną Mszę Św. mamy już w kraju w Ludźmierzu.
 Cała ta pielgrzymka była wielkim dziękczynieniem Bogu. Na każdym postoju spotykaliśmy znajomych ze wspólnoty Ruchu Światło – Życie. Utrudzeni, zmęczeni ale szczęśliwi wróciliśmy do naszych rodzin. Niech będzie Bóg uwielbiony za ten dar czasu a ty Polsko wesel się i raduj chwałą Tego błogosławionego, nabierz odwagi i czerp z tego źródła swoje siły.
Uczestnicy pielgrzymki

 

Teresa i Zbigniew

 
 

POLECAMY




Diecezja Tarnowska Konferencja Episkopatu Polski Gość Niedzielny