Licznik odwiedzin

Wizyty: [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
75
200
292

-92
W tym tygodniu:
W tamtym tygodniu:
Dwa tygodnie temu:
275
1640
1403

+237
W tym miesiącu:
W tamtym miesiącu:
Dwa miesiące temu:
1590
7739
8625

-886

Łącznie
odwiedziło nas: 128 006

Kto nas odwiedza ?

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 

Translator

English French German Hungarian Italian Russian

Statystyki serwisu

Użytkowników : 74
Artykułów : 437
Zakładki : 13
23 maja 2010r. Drukuj Email
Wpisany przez ks. Ryszard Piasecki   
niedziela, 23 maja 2010 11:00

Msza św. ma początek i koniec – to przypomnienie czynię wszystkim tym, którzy swoiście traktują czas niedzielnej mszy. Początkiem są słowa „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”  zaś końcem odpowiedź na rozesłanie - „Bogu niech będą dzięki”. Tymczasem wielu parafian spóźnia się, a jeszcze większa grupa opuszcza kościół już podczas Komunii św. Msza św. jest pewną całością i każda jej część ma swoje znaczenie. Dlatego jeżeli uczestniczymy rzeczywiście we mszy, wtedy nie mamy problemu z czasem. Apeluję do tych osób, które nie potrafią ofiarować 50 minut dla Pana Boga w ciągu tygodnia – zmieńcie swoje nastawienie do przeżywania mszy. Nie traktujcie jej jako katorgę, z której trzeba się jak najszybciej wyrwać. Msza św. jest spotkaniem – dzięki wierze – z Chrystusem rzeczywiście obecnym w Eucharystii. Nie można traktować mszy jako formalizmu, który dodatkowo okradamy z czasu. Msza jest moim osobistym spotkaniem z moim Zbawicielem we wspólnocie Kościoła, do którego należę. Mając taką świadomość łatwiej pokonać zwykłe nasze słabości i owocnie uczestniczyć w całej mszy św. Tego Wam życzę.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 

POLECAMY




Diecezja Tarnowska Konferencja Episkopatu Polski Gość Niedzielny