|
Wpisany przez ks. Ryszard Piasecki
|
|
sobota, 19 czerwca 2010 11:00 |
|
Jakie zdanie może mieć proboszcz w dniu wyborów prezydenckich? Tylko takie – należy wziąć udział w głosowaniu. Ktoś powie, że to kolejny banał, gdyż wybory i tak nic nie zmienią, tyle razy dokonywaliśmy wyborów i nic nowego się nie dzieje. Otóż liczny udział w wyborach jest wyrazem odpowiedzialności za państwo, za kolejny etap rozwoju i nie jest prawdą, że wybory nic nie zmieniają. Zmieniają się ludzie sprawujący władzę to i w jakimś stopniu zmienia się rzeczywistość. Ideałem byłoby gdyby jedne wybory załatwiły wszystkie problemy państwa. Doskonale wiemy, że jest to niemożliwe, gdyż z pustego to i Salomon nie naleje jak mówi powiedzenie. Dobrobyt materialny wymaga w przypadku naszego kraju sporo jeszcze czasu. Natomiast już dzisiaj możemy posiąść kulturę polityczną, odpowiedzialność społeczną której ciągle jeszcze brakuje. Demokracja opiera się na większości a jeżeli w wyborach bierze udział mniejszość to oznacza, że wybrańcy nie są reprezentatywnie wybrani. Słyszałem, że w Belgii istnieje obowiązek brania udziału w wyborach. Przydałoby się to i w naszym pięknym kraju, gdyż przyjmujemy postawę bardzo bierną – zwykle do wyborów idzie 50% uprawnionych do głosowania. Natomiast w dyskusjach wykazujemy się taką znajomością rzeczy, że wystarczyłoby oddać głos na Kowalskiego a wszystko byłoby pięknie ułożone i wszyscy byliby zadowoleni. Otóż sprawowanie jakiejkolwiek władzy jest trudne i wymaga wielkiej roztropności. Historia wielokrotnie to potwierdzała. Toteż zachęcam do wzięcia udziału w wyborach – okażmy nasza odpowiedzialność obywatelską za nasze państwo.
|