|
Wpisany przez ks. Ryszard Piasecki
|
|
sobota, 03 lipca 2010 11:00 |
|
Nie wiem co myśleć o ludziach powtarzających jak mantrę zdanie „ że Kościół rządzi państwem”. Kiedy zapytałem jednego z moich rozmówców co ma na myśli mówiąc takie słowa zastanowił się i powiedział: Kościół wtrąca się do „in vitro” a przecież to takie dobrodziejstwo; Kościół nie płaci podatków jak wszyscy, Kościół jest obecny w szkole bo księża uczą religii - i już wtedy brakło mu kolejnych przykładów „rządzenia” Kościoła. Bardzo łatwo przedstawiłem kontrargumenty i wykazałem, że to, o czym mówi wcale nie jest rządzeniem. I ponownie zapytałem o przykłady rządzenia, wtedy ów rozpalony krytykant Kościoła zamilkł. Otóż mam wrażenie że, podobnie myśli wielu naszych gorliwych katolików. Krytykanctwo Kościoła w swojej treści jest żałosne zaś w wydźwięku społecznym bardzo groźne. Dlatego mam propozycję: aby uchronić się od krytykanctwa i podjąć rzeczową krytykę Kościoła wcześniej zapytaj lepiej zorientowanych jak jakaś sprawa naprawdę wygląda. Następnie zapytaj o to samo kogoś innego i spróbuj wtedy wyrobić sobie właściwe zdanie. Nie ulegaj głosom rozmaitej maści znawców Kościoła, lecz posiadaj swoje zdanie, gdyż Ty też jesteś członkiem tego Kościoła. I dbaj o dobre imię Kościoła, dbając o swoje dobre imię jako chrześcijanina.
Ps. Tych wszystkich, którzy nie znają i nie rozumieją Kościoła proszę o zajęcie się lepiej znanymi sobie tematami.
|