|
Wpisany przez ks. Ryszard Piasecki
|
|
sobota, 21 sierpnia 2010 11:00 |
|
Czas wakacji to czas pielgrzymek do różnych wyjątkowych miejsc. Wspólna cecha pielgrzymujących jest m.in. śpiew. I rzeczywiście ludzie podejmujący pielgrzymi trud znakomicie śpiewają. Mam wrażenie, że to są zupełnie inni ludzie niż ci, którzy biorą udział w parafialnych nabożeństwach. Śpiew podczas mszy jakże często jest anemiczny. Owszem niektórzy próbują podtrzymać zaintonowaną pieśń, ale brakuje im mocy, brakuje wsparcia, brakuje zaangażowania. Wyświetlane teksty nie przyczyniły się do zdecydowanego ożywienia śpiewu. Bierność w modlitwie wspólnotowej szczególnie ujawnia się podczas ślubów: przykładowo celebrans intonuje pozdrowienie skierowane do wszystkich „Pan z wami„ i słyszy jedynie odpowiedź organisty „I z duchem twoim” , a pomiędzy ołtarzem a chórem znajduje się setka milczących wiernych. Śpiew wspólnotowy jest doskonalą formą modlitwy. Dajmy Bogu z siebie to, co najpiękniejsze. Owszem nie wszyscy mogą śpiewać poprawnie, ale ci co mogą niech otworzą w modlitewnym nastroju swoje serca i usta. Niech śpiew brzmi swoim pięknem i mocą jako modlitwa uwielbienia samego Boga. Nie żałujmy głosu dla tworzenia poprzez śpiew wspaniałego klimatu modlitwy porywającej nasze serca ku niebu. W końcu po co przychodzisz na niedzielną Eucharystię?
|