Licznik odwiedzin

Wizyty: [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
163
236
451

-215
W tym tygodniu:
W tamtym tygodniu:
Dwa tygodnie temu:
399
1609
1377

+232
W tym miesiącu:
W tamtym miesiącu:
Dwa miesiące temu:
5029
9857
7849

+2008

Łącznie
odwiedziło nas: 156 466

Kto nas odwiedza ?

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 

Translator

English French German Hungarian Italian Russian

Statystyki serwisu

Użytkowników : 89
Artykułów : 451
Zakładki : 13
6 listopada 2011r. Drukuj Email
Wpisany przez ks. Ryszard Piasecki   
niedziela, 06 listopada 2011 00:00

Zapytać przeciętnego Polaka czy jest patriotą jest czymś trudnym, gdyż słowo to przybrało różne znaczenia. Bardzo często odnosimy je do osobistych doświadczeń, zwłaszcza materialnych i jeżeli jest nam względnie dobrze to kiwamy głową, że jesteśmy patriotami. Natomiast wszelkie trudności materialne zwłaszcza u młodego pokolenia, spragnionego szybkiej realizacji marzeń powodują pewien dystans w określaniu się patriotami. Słyszałem wiele razy zdania: co mi Ojczyzna dała?, w takim kraju żyć się nie da!, co mam gryźć ojczystą ziemię i nazywać się patriotą? Smutne to, gdyż ludzie nie widzący dla siebie jakiejś przyszłości, z powodu sytuacji gospodarczej kraju nie potrafią dostrzec innych wartości takich jak wolność, jakieś bezpieczeństwo, kultura, historia i tradycja, ta chrześcijańska też. Nie dziwię się tym ludziom, gdyż ich obojętność na sprawy Ojczyzny potęgują niejednokrotnie politycy. Zamiast dać wyrazisty przykład troski o gospodarkę to zajmują się sporami wewnątrzpartyjnymi lub walką ideologiczną z krzyżem wiszącym na sali sejmowej. I w nowym rozdaniu mandatów parlamentarnych znowu powraca aborcja, związki gejowskie i pomoc dzieciom w seksualnej inicjacji. Żałosny obraz polityki w wydaniu ulubieńców mediów. Niestety, takiemu obrazowi i my poddajemy się nieświadomie. Kwestionujemy tradycyjne rozumienie patriotyzmu, pozwalamy na niszczenie autorytetów, zezwalamy na liberalne wychowanie dzieci i młodzieży i w ten sposób powoli doprowadzamy do degradacji tożsamości Polaka, który powoli zaczyna tracić świadomość przynależności do narodu, doświadczanego przez historię, ale dumnego i nieugiętego. Przykładowo: idea wolności powodowała, że zostawiano wszystko i nadstawiano za Ojczyznę głowę. Dzisiaj pewno zrobiono by wszystko, byleby tylko nie nadstawiać głowy. Tymczasem Ojczyzna potrzebuje głów nie tyle do nadstawiania lecz do mądrego, roztropnego, uczciwego kierowania krajem, bo ten kraj jest piękny a na imię mu Polska.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 

POLECAMY




Diecezja Tarnowska Konferencja Episkopatu Polski Gość Niedzielny