Miarą miłości chrześcijańskiej jest nasz stosunek do ludzi chorych i starszych. Coraz częściej słyszę opinie o odcinaniu się ludzi młodych od pomocy chorym i starszym. Zastanawiam się nieraz nad tym zjawiskiem – z czego ono wynika. Przecież rodzice a nieraz dziadkowie dali wszystko co mogli dać wraz z ogromem miłości, poświęcenia a także rezygnacji z własnych planów. Ktoś był dla nich ważniejszy, a tym kimś były zazwyczaj dzieci. Różne nasuwają mi się wnioski, gdyż różne są sytuacje życiowe lecz generalnie - jak mi się wydaje - problem leży w niewłaściwym spojrzeniu na życie. Świat reklam tak mocno kształtujący postawę młodego człowieka pokazuje tylko materialną stronę życia – konsumpcję. Brakuje duchowej strony dotyczącej całokształtu życia człowieka. Wiara przypomina nam o tym obowiązku i w Dekalogu mamy bardzo mocne i jasne wskazanie „Czcij ojca swego i matkę swoją”. Ten nakaz jest fundamentalny dla postaw wobec ludzi, którzy nie radzą sobie w życiu z powodu starości czy choroby. Kształtowanie właściwej postawy młodych jest naszym obowiązkiem wychowawczym. Jeżeli dziecku nie wpoi się szacunku dla starszych i chorych, to ono w dorosłym życiu nie będzie tego odczuwać i bardzo łatwo skaże ciebie kochany rodzicu na samotność i ciągłe wyglądanie pomocy  Osobną sprawą jest system pomocy społecznej, gdyż są sytuacje w których rodzina nie jest wydolna fizycznie. Potrzeba na to odpowiednich funduszy a także dobrego szkolenia nie tylko medycznego ale także psychologicznego i duchowego. Odchodzenie z tego świata wiąże się bardzo często z niepokojem, z obawami i wtedy należy umieć towarzyszyć takiej osobie w sposób dla niej odpowiedni. W każdy pierwszy piątek my kapłani odwiedzamy ok. 90 osób chorych. Idziemy do nich z posługą sakramentalną – spowiedź, Komunia św. sakrament namaszczenia. Muszę przyznać, że te osoby są bardzo wdzięczne za tę posługę trwającą zaledwie kilka lub kilkanaście minut. Oczekują tej wizyty jako ważnego wsparcia w trudzie cierpienia. Cieszymy się, ze w ten sposób możemy ich wspierać a wszystkim opiekującym się chorymi w naszej parafii składam wyrazy uznania i wdzięczności.